Test kompetencji w klasie III

Young woman

Temat: Cos dla umberszturmpierdoły..
Cos dla umberszturmpierdoły..
wiadomosci.onet.pl/1317901,16,item.html
No to teraz musisz wymyślić coś innego na wytłumaczenie niezrozumiałych przez
ciebie zjawisk.
Ps
Jak ci poszedł test kompetencji dla klas III gimnazjum??zdałeś?

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,539,41412139,41412139,Cos_dla_umberszturmpierdoly_.html



Temat: Testy po 3 klasie podstawówki
Moja córka uczyła się w klasach I-III z "Ekoludka", test o którym
wspominałam wcześniej-test kompetencji klasy III-stosują co ambitniejsi
nauczyciele(tak przynajmniej słyszałam),jest on przygotowany przez Instytut
Badań Kompetencji w Wałbrzychu.Dzieci piszą taki test, później jest on
wysyłany do Wałbrzycha.Ja z tego testu byłam bardzo zadowolona,sprawdził on
poziom umiejętności mojego dziecka po trzech latach nauki.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,427,4936282,4936282,Testy_po_3_klasie_podstawowki.html


Temat: cos w stylu spot the difference
a idziesz mi stąd, siło nieczysta! Czy ty kobito wiesz, ile ja mam roboty? A
przez ciebie zaraz z -5 dioptrii zrobi się z -15 i będę patrzeć przez denka od
butelek.

Ale dzięki, kocham takie rzeczy, a nie umiem szukać:)
Może wyszperaj mi w necie testy kompetencji dla klasy III i VI z angielskiego?

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,34708,63783010,63783010,cos_w_stylu_spot_the_difference.html


Temat: neuroborelioza + zaburzenia psychiczne
Ja aż tak nie miałam, może tylko leki nocne, ale rzadko.
Mój syn zaczął miec problemy ze snem- nie mógł zasnąć, bo mu serce nie dawało,
a potem potrafił się zrywać w nocy i z przerażeniem w oczach mnie budził.
Zupełnie nie wiedział, co się z nim dzieje, nie umiał tego opowiedzieć, tylko
płakał, bonie wiedział, co jest. Trwało to ok. 2 miesiące i przez ten czas
praktycznie stale spał ze mną w łóżku- cały czas mnie dotykał, kładł mi łapkę
na plecy albo prosił, by go przytulić. Wyglądało to tak, jakby się bał zasnąć
czy spać. To było dla mnie szokujące, bo nie wiedziałam, co robić- w szkole, na
podwórzu z kolegami było super, a tu nagle takie numery zaczyna odstawiać.
Odrealniona też byłam, mój syn też- np. nie rozumiał, co do niego mówiłam, nic
nie docierało. To była tragedia. Tym bardziej, że pediatrzy nic nie znajdowali
w nim, czegomozna byłoby się uczepić- tylko ciśnienie tętnicze do obsercacji,
bo trochę za wysokie było, a że tętno miał ponad 100, to ponoć norma- tak jak i
roozkojarzenie- okres po wakacjach, wejście w okres dorastania (akurat!). Teraz
jest zupełna zmiana, a w szkole idzie mu bardzo dobrze. W ubiegłym tygodniu
pisali test kompetencji kl. III i uzyskał najlepszy wynik w klasie i szkole- 98
pkt na 100 możliwych Gdybym lekarzom wierzyła nadal, to zmarnowałabym
dziecko.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,26140,61219795,61219795,neuroborelioza_zaburzenia_psychiczne.html


Temat: Marian Bednarek cz. II
Wybór klasy, w jakiej chce się uczyć, wynika ( a przynajmniej powinien) z
zainteresowań i uzdolnień. Ilość punktów ( oceny ze szkoły podstawowej + test
kompetencji), którą musiał zdobyć kandydat do klasy teatralnej (poza dodatkowym
egzaminem profilowym) była, podobnie jak dla wszystich przyszłych
trójkowiczów, b.wysoka. Przy mojej punktacji mogłam wybierać między ofertami
najlepszych wrocławskich liceów. Na marginesie, zdałam testy kwalifikacyjne
również do klasy językowej w V LO, ale wybrałam klasę
HUMANISTYCZNO - TEATRALNĄ w III LO. Zaznaczam humanistyczno - teatralną, a nie
cyrkową!!! Dlatego, że jestem głupią , leniwą cyrkówką ?! A może dlatego , że
robię teraz to, co lubię i poświęcam temu b. dużo czasu ?
Myślisz, że nasza szkoła byłaby lepsza bez klas "od klocuszków" czy "cyrkowej"?
A świat bez humanistów ciekawszy czy tylko "bardziej poukładany"? Chłodno -
logiczny, zamknięty jak okrąg, może z małm wyjątkiem liczb nierzeczywistych,
które i tak w końcu zostały opisane?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,72,385230,385230,Marian_Bednarek_cz_II.html


Temat: Gdzie korepetycje do gimnazjum?
Tylko zapaomnialas napisac droga soniu, ze Twoje dziecko , aby dostac sie do
gimnazjumn przy II liceum musialo miec przynajmniej 5 lub 6 z j. polskiego,
historii i jezyka obcego.Moje dziecko nie ma powiedzmy oceny b. dobrej z
jednego z tych przedmiotow. Dlatego korepetycje.
A zreszta co mozna wiedziec o poziomie nauczania w przecietnyej podstawowce w
Bydgoszczy. Plakac sie chce.
Wyobrazcie sobie taka sytuacje: test kompetencji w 6 klasie. Na 30 osob , trzy
osoby od gory mialy takie oceny: I lokata 36 pkt., II lokata 29 pkt., III
lokata 24 pkt. Max punktacja z testu, to 40 pkt.
Nadmieniam, ze te 29 pkt. zdobyl uczen najlepszy w klasie ze srednia 4,89. Co
mam myslec jako matka? Jaka jest bydgoska podstawowka???
TRAGEDIA!!!
Tragiczny poziom nauczania.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,54,1265329,1265329,Gdzie_korepetycje_do_gimnazjum_.html


Temat: Mądre pisma/gazety dla dzieciaków - czy są takie?
Zachęcona Waszymi komentarzami,kupiłam córce (II klasa podstawówki)
Kumpla.Jestem pozytywnie zaskoczona.Jak dla mnie bardzo przydatna
gazeta.Córce też się podoba.Bardzo dużo ciekawostek,problematyka
lektur,komiksy,plakaty,opowiadania,w ostatnim numerze,tym na
październik,bo ten udało mi się kupić,był jeszcze test kompetencji
po III klasie.Wydaje mi się,że warto kupować tą gazetkę,zarówno do
poczytania przez dziecko jak i prawdopodobnie do późniejszego
wykorzystania przy ewentualnych zadaniach domowych,wypracowaniach
itp.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,46,101405510,101405510,Madre_pisma_gazety_dla_dzieciakow_czy_sa_takie_.html


Temat: "trzecioteścik-po co dzieciom ten stres?
Sters towarzyszy nam przez całe życie
i należy się z nim oswajać i przyjąć,że jest
Nie można cały czas trzymać dzieci pod kloszem,bo stres,bo coś tam.
Moje dziecię miało test kompetencji na zakonczenie I i II klasy,brało udział w
Kangurku i na 3 II klasy zajął III miesjce w szkole
Więc nie przesadzaj z tym stersem
Dla mnie mautra to był megfa sters dopiero ))
Pzdr.Gosia

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,46,62121755,62121755,_trzeciotescik_po_co_dzieciom_ten_stres_.html


Temat: Co umie dziewięciolatek?
Co umie dziewięciolatek?
Kiedy wprowadzano reformę , mówiło sie o odstresowaniu dzieci. W praktyce stało
się inaczej. Aby przygotować dziecko do pisania testu kompetencji w kl.III,
należy przeprowadzać testy w "0", i w każdej następnej klasie. Chodzi o
oswojenie ucznia, nauczenie pracy z specyficznym tekstem, jakim jest test.
Rzeczywiście zadań w teście jest zbyt wiele, a dziecko ma zbyt mało czasu na
jego wykonanie. Często są to zadania podchwytliwe /dla dziecka/, skonstruowane w
ten sposób, że jeśli dziecko je wykona po "swojemu" a dobrze, to i tak traci
punkty. Wiele wykracza poza podstawę programową, sposób sformułowania zadań jest
dostosowany dla dzieci zdolniejszych, o większej orientacji, bogatszym
słownictwie "po dorosłemu" i pompatycznie. Test powinien mieś formę rozrywki,
zabawy, gry. Powinien dziecku sprawiać przyjemność, a nie wywoływać obawy i strach.
Dziecko słabe lub przeciętne, nieprecyzyjne, słabo czytające, szybko się
nudzące, niewytrwałe itp.itd., nie jest w stanie osiągnąć sukcesu, choć te same
zadania podane w innej formie, wykonałoby bez problemów.
Dlaczego tak jest? Proste: kto inny opracował podstawy programowe, a kto inny
opracowuje testy.

Ze sprawą testów kompetencji, wiąże się sprawa czemu one służą.Miały być
obiektywnym źródłem wiedzy o tym co dziecko umie, a czego nie. Jest elementem
"wyścigu szczurów", który nasila się aż do klasy VI i dalej. Jest miernikiem
pracy nauczyciela i szkoły. Elementem rankingu szkół i klas,w województwie
powiecie , gminie, szkole. Jest także kolejnym pretekstem do kolejnej pracy
biurokratycznej nauczycieli i dyrektorów szkół.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,33,94432945,94432945,Co_umie_dziewieciolatek_.html


Temat: Kuj, póki gorące: Lekcje po lekcjach
Kuj, póki gorące: Lekcje po lekcjach
Myślę, że trudno jest ocenić szkołę i nauczyciela, nie znając
szczegółów sprawy. Sama jestem nauczycielką i znam realia. Uczę
w szkole, która nie należy do czołówki rankingowej. Jest to
szkoła średnia, więc dzieci, które do nas przychodzą mają już za
sobą lata zaniedbań. Przyjmujemy uczniów z minimalną ilością
punktów za test kompetencji. Uczę matematyki uczniów, którzy w
III klasie gimnazjum mieli jedynkę na I semestr i dwójkę na
koniec roku. I ja mam tych uczniów przygotowywać do matury. I
jak mam to zrobić bez dodatkowych lekcji? I proszę nie pytać,
jak uczniowie z takim stanem wiedzy znaleźli się w liceum.
Dyrekcja chce utrzymać szkołę. Renomowane szkoły w Krakowie
dostały zgodę na utworzenie dodatkowych klas, więc "gorsze"
szkoły brały, co zostało.
Moja klasa jest bardzo zróżnicowana pod względem poziomu. I co
ja mam robić w takiej sytuacji? Obniżyć poziom do najsłabszych?
Nie zauważać tych słabszych - nie da się, bo stanowią
zdecydowaną większość klasy. Jedynym wyjściem są dodatkowe
zajęcia wyrównawcze. Szkoła nie daje na nie pieniędzy. Nie
odważyłabym się zwrócić do rodziców o pieniądze za takie lekcje,
które sama zaproponowałam. A ponieważ jestem wychowawczynią tej
klasy, zostaję z nimi dodatkowo 2 godziny. Za darmo. I nie
chwalę się tutaj, ani nie użalam nad sobą. Zastanawiam się
jedynie, co zrobię, w przyszłym roku, jak będę miała kolejną I
klasę. Bo ja też mam życie prywatne, a po lekcjach zostaję
jeszcze czasem z maturzystami (konsultacje). A liczba możliwych
terminów też jest ograniczona, wynika to z podziału godzin.
I nie życzyłabym sobie komentarzy ze strony rodziców, że muszę
zostawać po lekcjach, bo widocznie w czasie lekcji źle uczę.
Przepraszam, że piszę tak chaotycznie, ale nie da się krótko
opowiedzieć o sytuacji w szkołach.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,427,3350049,3350049,Kuj_poki_gorace_Lekcje_po_lekcjach.html


Temat: brak inwestycji a propaganda !
uczą się nie dla siebie

> szkoła ostro eksploatuje zbyt wcześnie i zbyt wcześnie przeprowadza selekcję .
> jest zdecydowanie za dużo testów . wprowadza się duży stres pośród uczniów .
> suksces szkoły mierzony jest zdobytymi laurami teraz - co powoduje brak
> ewnetualnej możliwości zdrowego realizowania się we własnych
zaiteresowaniach ,
> gdy chce się mieć wysoką średnią . weźmy przykladowo szkoły sportowe -
> stawiają na sukces swoich uczniów eksploatując ich od najmłodzszych lat.
> są to faktycznie wyczynowcy , nie dzieci szkół sportowych . ćwiczą po
> kilka godzin dziennie i w efekcie wielu z nich nadwyręża kolana i kończy
> swoją karierę zawodową w wieku ok 10-15 lat .
>
> kryteria selekcji są co najmniej dziwaczne - nie decyduje średnia , a
> wiele innych czynników takich jak testy kompetencji , wyniki w konkursach .
> powinno być kryterium nadrzędne i ewentualnie jakieś inne osiągnięcia
> dodatkowo , gdy to kryterium nie wystarczy do przyjecia dziecka do
> lepszej szkoły . selekcja przeprowadzana jest zdecydowanie zbyt szybko .
> to odrzuca duży procent przyszłego potencjału ludzkiego zwłaszcza wśród
> chłopców , którzy nabywają dyscyplinę nauki później od dziewcząt i
> u wielu inteligantnych chłopców , taki pęd do wiedzy może pojawić
> się bardzo późno , bo po 13 roku życia ( znałem nawet przypadki
> w USA znacznie późniejsze , bo ok 30 facet już z rodziną zdecydował ,
> że chce się uczyć - był najlepszy na UCSD ) .
>
uczniowie szkół polskich uczą się nie dla siebie - robią to z miłosci
do rodziców i z nakazu . w USA czeka się na to , żeby dziecko samo
zadecydowało i ewentualnie dojrzało do takiej decyzji , samo chciało pogłębiać
jakiś teamt , u nas do końca ta edukacja jest nakazem środowiska .

znacznie przyjemniej uczyć tych , co chcą niż tych , co im się każe .
prowadząc praktyki ( substitute teacher ) w szkole średniej w La Jolla
( publiczna ) miałem klasę elective , gdzie uczniowie zadawali pytania ,
nie ja - uczyli się tego czego nasi inżynierzy nie poznają nawet na studiach
w takim zakresie - calculus III . nie da się wiedzy tych uczniów porównać z
wiedzą naszych , bo uczą się czego innego ( matematyka , to nie
samo rozwiązywanie puzli , to poznawanie odkrytych już metod i nauczanie
ich stosowania ) - tacy uczniowie nie startują w olimpiadach naszego
typu , a mają inne testy sprawdzające ich wiedzę - najważniejsza w tym
wszystkim jest różnorodność szkół i programów i możliwości wyboru .



Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,54,24566878,24566878,brak_inwestycji_a_propaganda_.html


Temat: Czy student jest głąbem i dlaczego takim?
Doćku, do porażek systemu edukacyjnego przyłożyło się też
-tworzenie szkół - molochów w miejsce szkół małych, w ktorych
łatwiej o wychowywanie,
- awans zawodowy nauczyciela , "dzięki" ktoremu nauczyciel, zamiast
koncentorwać się na zadaniach dydaktycznych i wychowawczych, trwonił
sily na weekendowe studia i szkolenia oraz na tworzenie często
fikcyjnych, ale pracochłonnych stert papierów,
- wszechobecne na każdym etapie edukacji testy i sprawdziany
kompetencji, zwalniające uczniów z samodzielnego myslenia,
- nacisk na prawa uczniów, bez uwzględniania bowiązków,
- zwolnienie rodziców z wielu obowiazków, m.in. wychowywania
religijnego,
- pogramy nauczania przeladowane zbędnymi treściami,
- idiotyczne siatki godzin (3 godz wf, 2 godz. religii, 1
historia... )
- obowiązek promowania do klasy wyższej ucznia, nie posiadajacego
potwierdzajacej opinii poradni pedagog- psych .oraz ZGODY RODZICA na
powtarzanie klasy ( dotyczy klas I -III),
- lekceważący stosunek władz do pracy nauczyciela (nie tylko w
temacie płac) , przenoszący się poprzez media do rodzicow oraz
uczniów, itd, itp.


Wychodzący z polskich szkół absolwenci nie sa gotowi do
studiowania.To w dalszym ciągu niedojrzale spolecznie i emocjonalnie
dzieci, ktorym trzeba podac , najlepiej skserowane, wszystkie
niezbedne informacje, i ewentualnie z nich odpytać. Nasi milusińscy
wiele wysiłku wkladają w ściąganie gotowych prac z internetu,
kserowanie ksiazek (jeżeli wiedzą, ze trzeba skserowac od str.x do
str.y), ale szkolne/ uczelniane omijają szerokim łukiem . Inna
sprawa, że wsrod wykładowcow niewiele porywajacych umysłów, raczej
rzemieślnicy, przemieszczajacy się między kolejnymi, dajacymi
zarobić / dorobić uczelniami.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,62,97237618,97237618,Czy_student_jest_glabem_i_dlaczego_takim_.html


Powered by wordpress | Theme: simpletex | © Young woman